Jaka jest Lizbona? Azulejos

Jaka jest Lizbona?

Jak jest na zachodnim krańcu Europy? Jaka jest Lizbona? Jacy są jej mieszkańcy? Dla mnie Lizbona to…

Błękit

Mimo że podczas naszego pobytu w Lizbonie pogoda nie zawsze nam sprzyjała, to gdy już się rozpogodziło, błękit nieba osiągnął nieprawdopodobne wprost nasycenie koloru, z którym nigdy wcześniej się nie spotkałam.

Jaka jest Lizbona? Panteon

Kafelki, kafelki, kafelki

Podczas pobytu w Lizbonie nie byliśmy w żadnej galerii sztuki… Dlaczego? Nie chcieliśmy tracić czasu na wnętrza, gdy tyle piękna kryje się na każdej ulicy! Dla mnie Lizbona to przede wszystkim kafelki, czyli tradycyjne azulejos /czyt. azuleżosz/ zdobiące nie tylko wnętrza, ale i całe, kilkupiętrowe elewacje budynków. Lizbona to raj dla fanów kafelkowej estetyki!

Jaka jest Lizbona? Azulejos

A co pod nogami? Cała, dosłownie cała Lizbona pokryta jest mozaiką kremowo-czarnej kostki brukowej. To coś niesamowitego, bo ta drobna kostka znajduje się naprawdę wszędzie! Lizbońscy brukarze doczekali się nawet pomnika – i wcale mnie to nie dziwi, bo ogrom wykonanej przez nich pracy jest niewyobrażalny.

Uwaga – mokre, strome chodniki są naprawdę niebezpieczne.

Palmy i kaktusy

Portugalska roślinność jest bujna, wysoka, egzotyczna. Te same gatunki, które w klimacie śródziemnomorskim wyglądają okazale, tu niedaleko oceanu są naprawdę wspaniale wybujałe.

Jaka jest Lizbona? Kaktusy

Ból łydek

Lizbona to ból łydek! Jeśli Rzym piętrzy się na siedmiu wzgórzach, to Lizbona znajduje się chyba na tysiącu niebywale stromych wzniesień. Nie bez powodu zatem lizbończycy praktycznie nie jeżdżą na rowerach, a jeśli już jeżdżą, to albo wzdłuż rzeki Tag, albo są to sportowcy na kolarzówkach.

Windy i ruchome schody

Na wszystko jednak jest sposób i lizbończycy radzą sobie z absurdalnym wręcz nachyleniem miasta, przemieszczając się z ulicy na ulicę za pomocą schodów ruchomych, przeszklonych wind, kolejek i żółtych tramwajów.

Street art

Lizbona to kolor! Lizbona to street art!

Jaka jest Lizbona? Graffiti

Słodycz

Widzieliście stosy słodyczy we włoskich cukierniach? To nic w porównaniu do Portugalii! Portugalczycy uwielbiają słodycze. Jedzą je od rana do wieczora – rano, w południe, po południu, wieczorem, w nocy! Jedzą młodzi, jedzą starzy. Podczas gdy lizbońskie restauracje wieją pustkami, kawiarnie są okupowane przez mieszkańców żądnych słodyczy. To bez wątpienia najsłodsze miasto, w jakim byłam.

Cisza i spokój

W Lizbonie można odpocząć. Wystarczy oddalić się od turystycznych zbiegowisk, by w spokoju chłonąć miasto. Ruch uliczny jak na stolicę państwa jest naprawdę niewielki.

A mieszkańcy? Są uprzejmi, zrównoważeni. Miło pobyć w miejscu, gdzie przez telefon rozmawia się ściszonym głosem, gdzie nie w każdym lokalu dudni muzyka, gdzie można w spokoju porozmawiać.

Jaka jest Lizbona? Palma

Wybierasz się do Lizbony? Sprawdź, co zjeść i wypić w tym pięknym mieście. Até logo!

Dodaj komentarz